|
Wizyta
Douro Boys w Warszawie Pod koniec
czerwca Polskę odwiedziła grupa portugalskich
winiarni z regionu Douro znana wszystkim
jako Douro Boys, w skład której
wchodzą takie sławy jak: Quinta do Vale
Dona Maria, Quinta do Vale Meão,
Niepoort, Quinta do Vallado oraz Quinta
do Crasto, której wyłącznym importerem
oraz dystrybutorem na terenie Polski
jest nasza firma – Sobiesław Zasada
Import Win.
Najważniejszym i
zarazem najprzyjemniejszym punktem wizyty
była degustacja win oraz porto, która
odbyła się w Warszawie w Hotelu Europejskim.
Rozpoczęła się ona od win białych,
które na czerwcowe upały wydają
się być doskonałe. Quinta do Crasto
w tym przedziale była godnie reprezentowana
przez Crasto White 2007, które
już na początku lipca trafi do sprzedaży.
Jest to pierwszy rok, w którym
winiarnia udostępnia to wino do sprzedaży,
wcześniej było ono produkowane w małych
ilościach i tylko służyło dla potrzeb
własnych. Crasto White to przyjemne,
orzeźwiające i pachnące cytrusami wino,
które wywarło na nas bardzo dobre
wrażenie, a na tle innych degustowanych
win białych wypadło doskonale.
Kolejny
etap degustacji to wina czerwone. Był
to mistrzowski popis wszystkich Douro
Boysów, którzy są uznani
na całym świecie za jakość swoich produktów.
Quinta do Crasto zaprezentowała
Crasto Red 2007, młode wino o niebywałym
aromacie i delikatnym smaku, które
do sprzedaży trafi niebawem, Quinta
do Crasto Reserva 2006, jeszcze nieco
zamknięte, ale o niezwykłym potencjale,
który zaprezentuje się za parę
lat oraz które jednomyślnie uznawane
jest przez klientów oraz pasjonatów
win za najlepsze wino w kategorii cena/jakoś,
a także Touriga Nacional 2006, doskonałej
jakości wino, które z pewnością
zdobędzie wiele uznania. Do Polski trafi
ono przed Świętami Bożego Narodzenia.
Na
końcu zostało zaprezentowane porto,
z którego przecież słyną Douro
Boysi i na które każdy czekał
z niecierpliwością. Tutaj, podobnie
jak poprzednio, każdy producent wypadł
doskonale. Quinta do Crasto zaprezentowała
Vintage Port 2005, wyśmienite porto
będące kupażem 30 szczepów lokalnych
winogron, pochodzących z sześćdziesięcioletnich
winorośli, niesłychanie aksamitne i
głębokie, a kończące się eksplozją dojrzałych
czerwonych owoców.
Na
koniec nasuwa się jeden wniosek: gdyby
na wszystkich degustacjach serwowane
były tak doskonałe wina, a ich producenci
tak ciekawie by o nich opowiadali, pewnie
nic by nam nie pozostało, tylko degustować…
|